1. Mam bliznę na kolanie od śpiewania (rodzinny antytalent). Jak byłam mała, koleżanka wiozła mnie rowerem i zagroziła, że jeśli nie przestanę śpiewać, to mnie zrzuci. Zrobiła to. Od tamtej pory blizna przypomina mi, żeby śpiewać tylko gdy mnie nie słychać.
2. Jestem nieuważna, wskutek czego wielokrotnie byłam wyciągana niemalże spod kół samochodów na parę sekund przed nieuchronnym zderzeniem, raz nawet koleżanka ściągnęła mnie z torów przed jadącym pociągiem kiedy tak uderzyłam kolanami o szyny, że nie mogłam wstać.
3. W liceum miałam różne głupie pomysły na zdobywanie pieniędzy, jeden głupszy od drugiego, można by powiedzieć, że otarłam się prawie o bycie galerianką ;) Oprzytomniałam, kiedy okazało się, że bliska koleżanka wkręciła się w pewne rzeczy, które jej sprzedawałam. Na szczęście udało jej się z tego wyjść, bo chyba bym sobie nie wybaczyła, ale żeby odciąć się od środowiska, wyjechała za granicę i teraz widujemy się raz na rok - półtora.
4. Będąc absolutnie pijaną całowałam się w trójkącie z chłopakiem i dziewczyną. Z nim nadal mam kontakt, z nią nie.
5. Moja pierwsza miłość rzuciła mnie po jakichś 2-3 miesiącach (jednocześnie skłócając mnie z większością znajomych). To był pierwszy i ostatni, który się odważył.
6. Od zawsze mam "szczęście" do żonatych (i zaręczonych). Albo to z nimi jest coś nie tak ;) Od męża siostry, który właził mi w nocy do łóżka i wielokrotnie próbował całować, po nowo poznanych ludzi. Od niedawna korzystam, tłumacząc im, że to ich sumienie powinno ruszać, nie mnie. Jeden warunek: nigdy nie tknę faceta żadnej kobiety z rodziny ani ze znajomych, bliższych czy dalszych, amen!
7. Na ogół, jeżeli nie jestem w jakimś poważnym związku, kręcę jednocześnie z jakimiś 3 facetami. I to jest plus tych zajętych - oni nie mają prawa zarzucić mi braku wyłączności, w dodatku zależy im na dyskrecji :)
8. Sprawdziłam osobiście, że TOPRowcy - a przynajmniej jeden z nich - mają cholernie dobrą kondycję, i to nie tylko w górach ;) I jestem świadoma, że raczej nie pierwsza i nie ostatnia, bo ponoć laski na nich bardzo lecą, ale wciąż jestem zapraszana na powtórkę i chętnie skorzystam :) Nie ma on nic wspólnego z tym, że kocham góry, poza tym że to podziela.
9. Ostatnio zauważam same plusy u starszych ode mnie facetów, stąd 2 z moich ostatnich romansów są ode mnie o 11 i 13 lat starsi. W ogóle mi to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. Ale muszę przyznać, że namęczyli się, zanim wreszcie zwróciłam na nich uwagę i przeszli trochę moich docinków odnośnie wieku ;)
10. Nigdy nie lubiłam mundurów - w podstawówce koleżanka śliniła się do każdego żołnierza, policjanta, nawet ochroniarza. Jednak ostatnio przekonałam się, że nawet mnie to kręci, wdając się w romans z policjantem, który ma do siebie i swojego zawodu niesamowity dystans.
No dobrze. Nadal mnie lubicie? ;)