M.: - Nie oznaczyłem Cię na zdjęciu, bo niezbyt dobrze na nim wyszłaś, przyciemniłem Ci twarz, ale niewiele pomogło..
I jak tu go nie lubić? :D
Codziennie różne słowa zapadają mi w pamięć.. czyli sekretny blog Amillian :)
M.: - Nie oznaczyłem Cię na zdjęciu, bo niezbyt dobrze na nim wyszłaś, przyciemniłem Ci twarz, ale niewiele pomogło..
I jak tu go nie lubić? :D
M.: - Ty to taki trochę zadzior jesteś, wiesz? Twój partner kajakowy się żalił.. Podobno nie słuchałaś jego poleceń i wszystko musiało być po twojemu.
Czyli już wiem, skąd moje problemy z facetami ;) i że kobiety powinny być niezaradne, bo mężczyźni nie potrafią postawić na swoim.
To ja wolę być sama..
Bea: - Jedziemy do Sofitelu? Będzie Ronaldo!
Lusia: - Damy mu staniki do podpisania?
Ja: - Ale Ronaldo..?
Lusia: - No tak, Ty wolisz Szewczenko..
Bea: - Ale on już skończył..
Lusia: - Ale dzieci jeszcze może mieć!
Ja: - A tam, dzieci.. ważne żeby sprawny był!
Lusia: - I dobrze zarabiał, resztę jakoś przełkniesz.. Nie miałam tego na myśli, zboczuchy!!
I tak mija dzień w pracy.. ;))
J.: - Czemu jesteś sama? Czy to przez góry?
Czasem pytanie zawiera w sobie pewne odpowiedzi, ale niekoniecznie prawdziwe.
Wszystkim odpowiadam tak samo: z wyboru. Ale to już dłuższy temat i bardziej w monologu niż w dialogach :)
Odkąd poznałam Agę, uważałam, że jest grzeczną dziewczynką..
Opowiadam jej o M. - tym z poprzedniego posta, który miał się już tu nie pojawiać.. więc nie będzie. Od nastepnego razu.
Aga: - On Ci się podoba, prawda?
Ja (trochę zdziwiona, chociaż faktycznie zbytnio tego nie ukrywałam): - Nnno tak, ale on ma żonę..
Aga (z uśmiechem): - Pozbądź się jej. Mają dzieci?
Ja: - Nie..
Aga: - No to mówię Ci, pozbądź się jej.
Zaśmiałam się. Nie jest to takie proste..
Dziś okazało się, że istnieje wiele sposobów, aby pokazać komuś, gdzie się go ma i nawet te najbardziej subtelne bywają bolesne. Muszę zapomnieć..