Doszłam do wniosku, że rozmowy z kolejnym zajętym facetem jakoś dziwnie zmierzają w stronę flirtu. Albo już nim są. Wybrałam niezawodny odstraszacz.
J.: - Jesteś boska.
Ja: - Ja też Cię lubię.
Problem w tym, że niespecjalnie mnie martwi fakt, że tym razem nie zadziałało.. Ale się trzymam. Muszę.
Żonaci dla mnie nie istnieją- są poza wszelką konkurencją,więc nawet nie zaczynam. :D
OdpowiedzUsuńon nie żonaty.. ale nadal zajęty..
OdpowiedzUsuń