piątek, 1 kwietnia 2011

Okruchy z weekendu.

Ja: - To Ty mi mówiłeś, że powinniście mnie zaprowadzić do kościoła i pokropić wodą święconą? I że będzie słychać takie "pssst, pssst"? Czy Piotr?
S.: - Nie, nie ja niczego takiego nie mówiłem, no co Ty..
Ja: - Hmm, to musiał być Piotr jednak..
S.: - ..bo nie chciałbym, żeby Ci dziury powypalało.

***

S.: - Wiesz co, Twój kolor włosów jest teraz zgodny z Twoim temperamentem.

***

S.: - To już tak późno??
Ja: - Nie pamiętasz, że była zmiana czasu?
S.: - Cholera.. zapomniałem.
Ja: - To ciekawe: widzieć, jak komuś w jednej chwili znika godzina z życia.

***

Wracamy z Kingą z imprezy w siedzibie TOPRu (ha, ma się ten fejm ;)).
Kinga: - Eeee, jacyś tacy mało wyględni ci ratownicy..

Trudno się z nią nie zgodzić, poza tym tak jakoś przewidywałam, że na takiej imprezce jest więcej dziewczyn niż ratowników :D

***

Poza tym wszystkim, to chciałam w sobotę wysłać smsa do znajomego i wysłałam do M.. a najgorsze jest, że: a) zaproponowałam mu wspólny wyjazd, myśląc, że to ktoś inny, b) wyglądało jakby się ucieszył, że do niego piszę.. przynajmniej dopóki nie zorientował się, że się pomyliłam ;>

***

Na koniec mały szyfr: punkt 8 z listy 10 rzeczy. Uff, ufff, lalalala :)))))

5 komentarzy:

  1. Wszystkie gwiazdy na niebie i ziemi mi mówiły,że w piątek dostanę (to taka złośliwość losu, bo gdybym pojechała z K. nad morze to bankowo bym dostała) ...ale najwyraźniej coś mnie blokuje :D pewnie jutro albo w poniedziałek ...no kiedyś na pewno :D
    Pozdrawiam z pochmurnego Poznania- jeszcze , bo za chwilę wyjeżdżam na wieś do kuzynki ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Szyfru to nie odczytam, ale święcona woda wymiata:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ehh wierzę, że to musi być cudne, ja mam takie chwile tylko w weekendy letnie, kiedy rodzice wyjeżdżają na wieś.

    OdpowiedzUsuń