środa, 9 marca 2011

Dzień kobiet.

Mama i babcia - śpiewają - "Córeczko, wolałabym żebyś była chłopcem.." (pewnie było w "Jaka to melodia"..)
Ja: - Dzięki, to tak akurat na dzień kobiet..
I nastała cisza ;)

***

Stwierdziłam, że ilość nie przekłada się na jakość. I że wymagam szacunku. To moje życie i argument "bo tak chcę" jest niepodważalny. Reset facetów, ponieważ czterech byle jakich to nie to, czego chcę i na co zasługuję. Dojrzałam do samotności i dobrze mi z tym. Nauczyłam się szanować ludzi (rodzina i przyjaciele), którzy są przy mnie bez względu na okoliczności, to dzięki nim czuję się szczęśliwa. Przestałam desperacko zapełniać sobie weekendy i zaczęłam dostrzegać szczęście w byciu samej ze sobą. A Wy mi pomogłyście. Dziękuję.

5 komentarzy:

  1. i w takich chwilach pojawia się książe z baki;))
    najważniejsze że nie czujesz się osamotniona i masz zaufanych ludzi wokół siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ehh mam podobnie. Moje życie jest tak samo wartościowe bez faceta, a kto wie czy nie bardziej, bo teraz dbam o siebie.

    OdpowiedzUsuń
  3. zgadzam sie zz ionka...w takich chwilach pojwia sie ksiaze i burzy to co wlasnie zbudowalas...ech...
    ale przeciez to ksiaze, czyz nie...
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. wyczucie czasu u rodzinki, nie ma co :)
    druga część bardzo mi się podoba. ja również od dłuższego czasu jestem sama i znalazłam w tym szczęście. czekam co prawda na księcia z bajki, ale nie szukam go desperacko bo nie chcę żeby jakikolwiek facet definiował mnie jako osobę. codzienne oglądam za dużo toksycznych związków, żeby brać się teraz za byle co. dlatego solidaryzuje się z Tobą i trzymam kciuki za jakość :)

    OdpowiedzUsuń
  5. przyjemnie czyta się takie słowa!
    jakość górą! :)

    OdpowiedzUsuń