Ja: - Dostałam MMSa od S. z zimowym widoczkiem, hmm, miło.
Magda: - Zaczynam się martwić, podejrzanie często się odzywa.
Ja: - Bo przygotowuje sobie grunt pod spotkanie ze mną. Podejrzewam, że wysłał tego MMSa nie tylko do mnie.
Magda: - Dobrze, że masz realistyczne podejście.
(dzień później)
Ja: - Kolejny MMS od S..
Magda: - Teraz to naprawdę się martwię.
Ja: - Nie musisz. Ruszyłam głową i sprawdziłam: wczorajszy był wysłany do 3 osób, dzisiejszy do 5. Dobrze, że nic nie odpisałam. Sprawdziłam też jeden wcześniejszy - do 5 osób. Dwa numery powtarzają się za każdym razem.
Magda: - Napiszesz do nich?
Ja: - Po co? Raczej powiem mu żeby na to uważał, chcę zobaczyć jego minę. Zagram z nim w jego grę i sprawdzimy, kto jest lepszym zawodnikiem, a jak się spotkamy, wyłożę karty na stół. Jeśli do tego czasu wytrzymam ;)
***
So let's play & have fun! :)
Codziennie różne słowa zapadają mi w pamięć.. czyli sekretny blog Amillian :)
niedziela, 17 kwietnia 2011
poniedziałek, 11 kwietnia 2011
Fatum?
Zauważyłam, że przyciągam zainteresowanie właściwie samych żonatych mężczyzn. Przykłady pierwsze z brzegu: pan robiący mi swoim aparatem zdjęcia na Kasprowym, kiedy jego partnerka robiła mi fotkę moim, czy też pan uparcie przyglądający mi się w pociągu, gdzie obok siedziała jego żona, a ich córka nie wiedzieć czemu, przychodziła pobawić się ze mną piłką.
A może przesadzam? Czy to już czas uciekać z krzykiem na widok obrączki?
A może przesadzam? Czy to już czas uciekać z krzykiem na widok obrączki?
niedziela, 3 kwietnia 2011
Ufffff :)
Odpalam gg.
Mój opis: Ufffff :)))
Opis S.: Ufffff.....
Za dzień, w którym obydwoje odetchnęliśmy z ulgą - Zdrówko! :)
Mój opis: Ufffff :)))
Opis S.: Ufffff.....
Za dzień, w którym obydwoje odetchnęliśmy z ulgą - Zdrówko! :)
piątek, 1 kwietnia 2011
Okruchy z weekendu.
Ja: - To Ty mi mówiłeś, że powinniście mnie zaprowadzić do kościoła i pokropić wodą święconą? I że będzie słychać takie "pssst, pssst"? Czy Piotr?
S.: - Nie, nie ja niczego takiego nie mówiłem, no co Ty..
Ja: - Hmm, to musiał być Piotr jednak..
S.: - ..bo nie chciałbym, żeby Ci dziury powypalało.
***
S.: - Wiesz co, Twój kolor włosów jest teraz zgodny z Twoim temperamentem.
***
S.: - To już tak późno??
Ja: - Nie pamiętasz, że była zmiana czasu?
S.: - Cholera.. zapomniałem.
Ja: - To ciekawe: widzieć, jak komuś w jednej chwili znika godzina z życia.
***
Wracamy z Kingą z imprezy w siedzibie TOPRu (ha, ma się ten fejm ;)).
Kinga: - Eeee, jacyś tacy mało wyględni ci ratownicy..
Trudno się z nią nie zgodzić, poza tym tak jakoś przewidywałam, że na takiej imprezce jest więcej dziewczyn niż ratowników :D
***
Poza tym wszystkim, to chciałam w sobotę wysłać smsa do znajomego i wysłałam do M.. a najgorsze jest, że: a) zaproponowałam mu wspólny wyjazd, myśląc, że to ktoś inny, b) wyglądało jakby się ucieszył, że do niego piszę.. przynajmniej dopóki nie zorientował się, że się pomyliłam ;>
***
Na koniec mały szyfr: punkt 8 z listy 10 rzeczy. Uff, ufff, lalalala :)))))
S.: - Nie, nie ja niczego takiego nie mówiłem, no co Ty..
Ja: - Hmm, to musiał być Piotr jednak..
S.: - ..bo nie chciałbym, żeby Ci dziury powypalało.
***
S.: - Wiesz co, Twój kolor włosów jest teraz zgodny z Twoim temperamentem.
***
S.: - To już tak późno??
Ja: - Nie pamiętasz, że była zmiana czasu?
S.: - Cholera.. zapomniałem.
Ja: - To ciekawe: widzieć, jak komuś w jednej chwili znika godzina z życia.
***
Wracamy z Kingą z imprezy w siedzibie TOPRu (ha, ma się ten fejm ;)).
Kinga: - Eeee, jacyś tacy mało wyględni ci ratownicy..
Trudno się z nią nie zgodzić, poza tym tak jakoś przewidywałam, że na takiej imprezce jest więcej dziewczyn niż ratowników :D
***
Poza tym wszystkim, to chciałam w sobotę wysłać smsa do znajomego i wysłałam do M.. a najgorsze jest, że: a) zaproponowałam mu wspólny wyjazd, myśląc, że to ktoś inny, b) wyglądało jakby się ucieszył, że do niego piszę.. przynajmniej dopóki nie zorientował się, że się pomyliłam ;>
***
Na koniec mały szyfr: punkt 8 z listy 10 rzeczy. Uff, ufff, lalalala :)))))
Subskrybuj:
Posty (Atom)