czwartek, 5 lipca 2012

Typologia M.

Był taki M. na początku.. ale o nim za chwilę.
Był potem M2, moja "męska przyjaciółka".. która ożeniła się i przestała się odzywać, wiec i ja odpuściłam.
Był M. w lutym, który, jak obiecałam, już tu się nie pojawi.
I był taki M. niedawno.. kontynuujący wątek policyjny w moim życiu, ale tu niespodziewanie zżarło mnie sumienie, kiedy okazało się, że jest zaręczony i szczerze mówiąc, za bardzo go polubiłam, żeby mu życie komplikować.. i ten, mam nadzieję, będzie tu jeszcze wspomniany, ale już w innych kategoriach.


A więc wracamy do pierwszego M. Od jakiegoś czasu podejrzewałam go o niewinne zamiary wobec mnie, kiedy..

M.: - Jesteś naprawdę fajną dziewczyną.. i.. (patrzy mi w oczy) lubię Cię. Bardzo żałuję, że nie poznałem Cię parę lat wcześniej. Nie powinienem, ale.. myślisz, że moglibyśmy czasem się spotkać?


Nawet nie wiem, co odpowiedziałam, zatkało mnie i w końcu coś tam wybełkotałam..
Przynajmniej nie powiedział, że żałuje, że się ożenił. Cóż za przyzwoitość..

6 komentarzy:

  1. spytam bezpośrednio, czy chciał się spotykać w celach seksualnych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie (chociaż pewnie to też) - i to jest w sumie najbardziej dziwne i nawet trochę mnie przeraża. Że "nadajemy na tych samych falach" i on by się spotkał pogadać, na spacer..

      Usuń
    2. No, ale co w tym złego? To, że jest się w związku czy nawet już po ślubie, nie wyklucza spotkań z płcią przeciwną na gruncie koleżeńskim czy też przyjacielskim. Nie wiem, jakie były wcześniej Wasze relacje, dla mnie to nie problem, wręcz przeciwnie. Nigdy nawet nie pomyślałam, żeby zrezygnować z moich męskich przyjaźni, bo jestem w związku i wkurzyłabym się jakby mój konkubent miał do tego jakieś "ale".

      Usuń
    3. Co w tym złego? Ano to, że on nijak nie chce związku czysto koleżeńskiego, co daje mi do zrozumienia czynem, gestem i słowem. I nasze relacje chyba nigdy (oprócz samego początku) bez podtekstów nie były.

      Usuń
    4. No to, spuść go z wodą w kiblu i po kłopocie. Współczuje jego żonie, bo prędzej czy później znajdzie sobie inny obiekt westchnień. Jestem w sumie ciekawa, co kieruje ludźmi, że biorą śluby, nie będąc pewni swoich uczuć.

      Usuń
    5. Chciałabym, żeby to było takie proste..

      Co do ślubów bez pewności uczuć, znam wiele takich przypadków i już nawet nie chce mi się nad tym zastanawiać.

      Usuń