czwartek, 22 marca 2012

Pozory mylą.

Odkąd poznałam Agę, uważałam, że jest grzeczną dziewczynką..

Opowiadam jej o M. - tym z poprzedniego posta, który miał się już tu nie pojawiać.. więc nie będzie. Od nastepnego razu.

Aga: - On Ci się podoba, prawda?

Ja (trochę zdziwiona, chociaż faktycznie zbytnio tego nie ukrywałam): - Nnno tak, ale on ma żonę..

Aga (z uśmiechem): - Pozbądź się jej. Mają dzieci?

Ja: - Nie..

Aga: - No to mówię Ci, pozbądź się jej.


Zaśmiałam się. Nie jest to takie proste..

Dziś okazało się, że istnieje wiele sposobów, aby pokazać komuś, gdzie się go ma i nawet te najbardziej subtelne bywają bolesne. Muszę zapomnieć..


Published with Blogger-droid v2.0.4

5 komentarzy:

  1. ojjj jak jest żona to nie powinno sie jej tak po prostu 'pozbywac' :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Noooo podobno nie ma takiego wagonika, którego nie można odczepić:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm, nie dość ze nie jest to takie proste, to najczęściej gra niewarta świeczki. Namęczy się człowiek jakby co najmniej Goeorge'a Clooneya musiał wyrwać a zostaje z jakimś dziwnym chłopem w znoszonym polarze;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak nie ma dzieci to nie ma problemu ;)
    Ale fakt, że czasem nie warto.

    OdpowiedzUsuń