M.: - Wiesz, wiele razy chciałem do Ciebie zadzwonić, umówić się z Tobą..
Ja: - Więc czemu tego nie zrobiłeś?
M.: - Bałem się.
(to już oficjalne .. jednak się mnie boją ;))
***
M. - Naprawdę nie domyśliłaś się, że spodobałaś mi się od razu jak Cię poznałem?
Ja: - Nie, naprawdę nie.
M. - I nie dało Ci do myślenia, kiedy.. (wylicza i opisuje sytuacje)??
Ja: - Jeśli poznaje się faceta razem z jego dziewczyną, to w takich sytuacjach uznaje się, że po prostu jest miły. I nic więcej.
Yhm ...a teraz grzecznie odpowiedz na pytanie kim jest M. ??? :)))
OdpowiedzUsuńgrzecznie odpowiadam, znajomym. Zajętym znajomym.
OdpowiedzUsuńheh ja też mam dowody na to, że ludzie się mnie boją ;) ale czemu to nie wiem ;)
OdpowiedzUsuńOho dosadziłaś w tym drugim dialogu;D Jej mnie też się boją, zazwyczaj pijani mnie zaczepiają i komplementują, bo zazwyczaj tylko oni mają odwagę:P Chociaż ostatnio...;)
OdpowiedzUsuńA znamy tego kolegę? ;)
OdpowiedzUsuńWiększość nie zna :)
OdpowiedzUsuńniestety faceci są beznadziejni :/ tamtej nie zostawi, bo boi sie ze zostanie sam, a do Ciebie nie uderza, bo boi sie odrzucenia. Normalnie dramat wyboru :/ I po prostu tchórz!!!
OdpowiedzUsuńehh, faceci ;]
OdpowiedzUsuń