Bea: - Ooo, i co?
Ja: - Zapytał kiedy przyjeżdżam na narty. Nie żebym przynajmniej 3 razy nie mówiła mu, że nie lubię nart, może pomyliły mu się blondynki?
Bea: - Uważaj, żebyś nie dostała smsa, że przyjechał..
Ja: - Wtedy będę pewna, że się pomylił.
***
Ja: - I wiesz, jego kolega jest teraz z Schejbalową, może zapytam go, czy zna jeszcze jakichś wolnych przystojniaków? Najlepiej z własną chatą.
Bea: - A propos, koło nas w domu mieszkało takie małżeństwo i oni teraz się rozstali..
Ja: - Żartujesz? Miałabym mieszkać w Ursusie?
***
Ja: - Wiesz, że przeciętna rodzina wydaje na książki 18 zł rocznie?
Bea: - Ciekawe, ile wydaje na piwo?
***
Wesołych Świąt moje Panie!! Żeby Wam Święta lekkie były, a mikołajowy wór z prezentami ciężki! I nie obżerać się za bardzo .. no chyba że samymi dobrociami ;) Spokojnych Świąt kochane :***
Wesołych! I pisz koniecznie dalej te dialogi, pękam ze śmiechu przy czytaniu:)))
OdpowiedzUsuńwesołych świąt! :)
OdpowiedzUsuńp.s. na piwo na pewno więcej ;D
ach,dlaczego dopiero dzis tu trafiłam???strasznie sekretny ten blog;))))))
OdpowiedzUsuń